Jak odnaleźć wygodę w niewygodzie?
Niedziela, czerwiec 8th, 2008Jak odnaleźć wygodę w niewygodzie?
Często pojawiają się dylematy, jak zrelaksować się i wygodnie trwać w pozycji, która przynosi ból? Ból spełnia jednak bardzo ważną rolę w praktyce jogi, i paradoksalnie to dzięki niemu możemy świadomie odczuwać komfort w asanach. Jak twierdzi B.K.S. Iyengar:
„Ból spełnia rolę nauczyciela, gdyż życie przepełnione jest bólem. W samym zmaganiu się jest wiedza. Tylko wtedy gdy towarzyszy wam ból ujrzycie światło”.*
W praktyce jogi tak jak w codziennym życiu nie możemy uchronić się przed bólem. Choć wiąże się z cierpieniem, nie musi ono w cale przygnębiać. W asanach ból pozwala na postęp i rozwój umiejętności jogina. Mowa tu oczywiście o bólu konstruktywnym, który przejawia się w oporze ciała przy początkach praktyki. Stawiając pierwsze kroki w jodze, jeśli nie jest się wygimnastykowanym, trudno przebrnąć bez dyskomfortu. Mięśnie, które dotychczas były mało aktywne albo w ogóle zanikły, budzą się do działania, co rzadko przebywa bezboleśnie. Stopniowo pokonujemy jednak opory ciała i niewygodę zastępuje komfort. Ból odczuwany jest nie tylko z powodu barier jakie stwarza ciało. Napięcie zgromadzone w ciele i umyśle, którego się nie pozbyliśmy, ujawnia się właśnie pod postacią bólu. Właśnie dlatego tak istotną kwestią jest relaks. Odprężony organizm to także wolny od chaosu umysł, którego niezmącona stabilność chroni organizm przed psychicznym i fizycznym napięciem.
Stosunek do jogi i do życia powinien być jedną postawą – postawą otwartości wobec bólu, który zarówno w asanie jak i w codzienności jest nieunikniony. Nie uciekaj więc od niewygody podczas praktyki, tylko stawiaj jej czoła!
„Tak jak widzicie dobro w przyjemnościach, powinniście nauczyć się dostrzegać dobrodziejstwo w bólu. Nauczyć się znajdować wygodę nawet w niewygodzie.”*
Ból jest w gruncie rzeczy sprzymierzeńcem człowieka, jest sygnałem, że z ciałem lub duchem dzieje się coś niepokojącego. Bólu nie można unikać, ale nie można go również poszukiwać. Po prostu kiedy się pojawi, trzeba uważnie śledzić jego siłę i dociec źródła. Skupić uwagę na tej części ciała, w której ból się uaktywnił. Kiedy go zbagatelizujemy, myśląc, że jest tylko oznaką niesprawności, możemy zrobić sobie krzywdę. Jeżeli odczuwasz ból w czasie pozycji, oznacza to że źle ją wykonujesz. W prawidłowo ćwiczonej asanie nie ma miejsca na ból, a jeśli pojawia się u zaawansowanego adepta, trzeba poważnie zastanowić się nad jego powodem.
Aby odnaleźć wygodę w niewygodzie ciało i umysł muszą iść ze sobą ramię w ramię. Kiedy łączy je więź i współdziałają ze sobą, organizm jest zharmonizowany i stabilny. Ciało powinno podążać za intelektem, bo gdy ciało wyprzedza umysł, to nie nadąża on za zwinnością ruchów. Taki dysonans zakłóca równowagę i utrudnia postępy. Aby cieszyć się wygodą w asanie potrzebna jest nie tylko wytrzymałość ale także cierpliwość i dyscyplina. Wypoczynek i wygodę trzeba zatem uczciwie wypracować. Pierwszym krokiem jest oczywiście rozluźnienie podczas którego przeciążony mózg, przez rozluźnienie skroni i oczu, zostaje odstresowany. Od napięcia uwalniają się kolejno nerwy i włókna mięśniowe. Jest to najlepszy sposób aby nieznośny ból przerobić na „ból dający się tolerować.”*
Kiedy zaczynamy praktykę, doświadczamy bólu fizycznego i psychicznego. Musimy nauczyć się odróżniać „ból dobry” od złego, który działa destrukcyjnie na organizm. Jeśli tylko będziesz stopniowo i świadomie rozwijał swoją praktykę, z pewnością nie pomylisz bólu stwarzającego jedynie niewygodę z bólem będącym sygnalizującym poważne problemy.
* B.K.S. Iyengar, Joga światłem życia
